• logomania_visual_magazine_1
  • logomania_visual_magazine_2
  • logomania_visual_magazine_3
  • logomania_visual_magazine_4
  • logomania_visual_magazine_5
  • logomania_visual_magazine_6
  • logomania_visual_magazine_7
  • logomania_visual_magazine_9
  • logomania_visual_magazine_10
1 /

Logomania — kicz, czy luksus?

 

Logomania była najbardziej popularna w latach 80. i 90. i na początku 2000 roku. Marki takie jak Chanel, Saint Laurent, Louis Vuitton, Versace czy Gucci od początków istnienia umieszczały logo na swoich projektach, co stało się synonimem luksusu. Wkrótce posiadanie okularów, kolczyków czy torebki z wielkim symbolem LV czy YSL widocznym z kilometra, było uważane za coś tandetnego i kiczowatego. No może nadal trochę jest. Na pewno pamiętacie kampanie bielizny Calvina Kleina albo Tommy’ego Hilfigera z lat 90. Klasyczne majtki z topy z tasiemką nadrukowaną nazwiskami projektantów wróciły dzisiaj i to ze zdwojoną siłą. Marki takie jak Nike, Adidas, Fila czy Supreme zbudowały swój mocny wizerunek na logo, które stało się na tyle rozpoznawalne, że przeniknęło do popkultury. Prawdziwym ojcem logomanii jest Jeremy Scott, dzięki któremu Moschino odżyło na nowo, nie wspominając o Adidas Originals. Scott jest mistrzem wykorzystywania  w swoich projektach logo i chwytliwych sloganów. McDonalds”, Snickers”, Barbie” to tylko nieliczne, które przetworzył i użył w swoich kolekcjach. Moda powinna być zabawna, zaskakiwać, i powinno się traktować jej oczywiście. Brian Lichtenberg pokazał jej środkowy palec i stworzył serię koszulek z wariacjami na temat logo domów mody: Ballinciaga”, Giraunchy” i Brawlmain”. Przetworzył też słynną meduzę Versace i logo Supreme, gdzie na czerwonym tle umieścił napis Pizza”.

Tags: , , , , , , , , , ,